Tak jak co roku od 9 lat, na Stawikach zebrali się dziś uczniowie II i IV LO (a także kilku innych szkół), by obserwować słynne Regaty Staszic - Plater. Impreza to oryginalna, bo jedyna w regionie, jeśli nie na większym obszarze, oraz emocjonująca - brawa i krzyki uczniów dopingujących swoich zawodników słychać było w promieniu kilkuset metrów.
O tegorocznej walce za moment, teraz zaś dla porządku przypomnijmy zasady rywalizacji.
Wzorem słynnych angielskich regat Oxford - Cambrigde, w organizowanych na Stawikach zawodach startują dwie szkoły - Staszic oraz Plater. Obie szkoły wystawiają 16-osobowe ekipy, rozgrywanych jest zaś 5 wyścigów: 4 wyścigi kajaków dwuosobowych mieszanych oraz 1 wyścig ośmioosobowych, również mieszanych, czółen. W kategorii kajaków zwyciężają pary, które uzyskają najlepsze czasy, wśród czółen zaś, na wydłużonym dystansie, załoga, która pierwsza pokona trasę i powróci na metę. Zwycięzcy rywalizacji w kajakach otrzymują medale, zaś zwycięzcy wyścigu czółen zdobywają dla swej szkoły puchar i duży punkt do klasyfikacji. Do 17 czerwca 2005, po 8 latach rywalizacji, wynik brzmiał 5:3 dla Plater.
A jak było dziś? Emocjonująco i ciekawie. Reprezentacja naszej szkoły przystąpiła do walki ze Staszicakami w składzie:
Kajaki:
- Lidia Dzięga i Tomasz Krawczyński
- Małgorzata Gacek i Łukasz Cegieła
- Natalia Karolak i Michał Sikora
- Magdalena Gwiazda i Mateusz Pilawski
Czółno:
- Justyna Brewczyk
- Ewa Krawętkowska
- Wojciech Szafarski
- Wojciech Staniowski
- Szymon Sakowski
- Bartosz Bugaj (kapitan drużyny)
- Dominika Zwierzchowska (dziobowa)
- Mateusz Niedziela (sternik)
Uroczystego otwarcia regat dokonał, bijąc trzykrotnie w dzwon, dyrektor IV LO Pan Tomasz Szyjkowski. Kilkanaście minut później rozpoczęły się pojedynki kajaków. A rozpoczęły się dla nas optymistycznie, bo już pierwsza para - Lidia Dzięga i Tomasz Krawczyński - zdołała w połowie trasy przyspieszyć i pokonać kajak Staszica. Później jednak było już coraz mniej wesoło, gdyż w kolejnych trzech wyścigach, mimo starań naszych zawodników, zwyciężali rywale. O wszystkim miał jednak zadecydować najważniejszy w zawodach wyścig czółen. Wydawało się, że emocji nie zabraknie, obie załogi wystartowały bowiem mocno i szły łeb w łeb aż do boi wyznaczających połowę trasy. Tam zaczęły się kłopoty. Plotki głosiły, że ekipa Staszica ma problemy z nawrotem, tymczasem nasi przeciwnicy poradzili sobie z tym manewrem znakomicie. Załoga Plater również wykonała nawrót bez większych problemów, jednak już nie tak szybko i sprawnie jak to zrobili rywale. Potem stopniowo czółno Staszica zwiększało przewagę nad naszym, by ostatecznie wyprzedzić Plater o niemal dwie długości łodzi i zdobyć puchar. Gratulujemy!
Co oznacza to dla nas, uczniów Plater? Otóż oznacza to, że po dzisiejszym dniu zapiszemy na tablicy wynik 5:4, zaś za rok celem naszej drużyny będzie bezsprzecznie zdobyć punkt i nie pozwolić Staszicakom na doprowadzenie do remisu. Nie załamujmy się jednak - trzeba oddać naszym zawodnikom, że walczyli do końca, zaś nawet mimo porażki naszej szkoły trudno zaprzeczyć, że regaty Staszic - Plater są imprezą wartą uwagi i dobrym sposobem na spędzenie ciepłego, letniego dnia w towarzystwie przyjaciół z "Wrogiego Mocarstwa".
Do zobaczenia za rok!